Wyznanie akwareli

Różnie o mnie mówią…

– że jestem delikatna, wręcz eteryczna i zjawiskowa
– że jestem tania, bo nie wiedzą, że czasem zawieram w sobie pył kamieni szlachetnych
– że jestem bardzo prosta, ale kto się ze mną zetknął twierdzi, że…
– jestem trudna, a nawet najtrudniejsza spośród wszystkich
– że trzeba się przy mnie spieszyć, więc…
– jestem idealna dla niecierpliwych, ale też…
– dla cierpliwych, bo ostateczny efekt zależy od wielu warstw
– że nie toleruję zmian, a przynajmniej nie za wiele
– że jestem konsekwentna, bo przy raz podjętej decyzji nie ma już odwrotu…

Kto jest autorem tego wyznania?

To akwarela. Technika niepozorna, ale równocześnie nieprzewidywalna i niezwykle urokliwa. Uwielbiam ją za wiele rzeczy. Podczas malowania mogę się zrelaksować, puścić kontrolę, popłynąć razem z kolorem i wodą. Po tylu latach akwarela wciąż mnie zaskakuje, bo nigdy tak do końca nie wiem jaki będzie efekt końcowy i niemal niemożliwością jest namalować coś drugi raz identycznie. Rozpoczynając pracę do mnie należy decyzja jakich kolorów użyję, w jakich proporcjach rozcieńczę je z wodą i gdzie położę poszczególne plamy barwne. Potem obserwuję spektakl, w którym główną rolę grają kolor i woda. Spoglądam jak rozpływają się po papierze i mieszają ze sobą swobodnie wędrując poza kontury wyrysowane ołówkiem. Czasem próbuję tę wędrówkę zatrzymać, ograniczyć, przyspieszyć wysychanie nadmiaru wody, ale ostatecznie to farba decyduje gdzie osiądzie najintensywniej, a ja otwieram się na ten teatr tańca wody i koloru i pozwalam się po raz kolejny się zadziwić.

A temu tekstowi towarzyszą zdjęcia pierwszych warstw bajkowego portretu małej Zosi, który powędruje do niej na urodziny 

Zajrzyj też tutaj

Na początek wystarczy mieć wyobraźnię

Rozmowy z…

Rozmowa z artystką, Blanką Bakowicz, Blancraft.

Piąte spotkanie z Tulipanką

Poznaj Tulipankę

Jak uwolnić Złotopiórego? Razem z Tulipanką szukamy rozwiązania, ale nie rozumiemy ptasiego języka. Pomóc może tylko Katarzyna!…

Jestem mamą i…

Myśli o twórczym życiu

… niemożliwe robię o świcie, potem już tylko cuda. Kreatywne działania przychodzą mi więc łatwo.

Jak Ci się podoba moja akwarelka z Aniołkiem? Czy też lubisz własnoręcznie wykonane prezenty lub zanim coś podarujesz to szukasz czegoś naprawdę oryginalnego? A może też spotkałaś/-eś ostatnio kogoś dawno niewidzianego? Podziel się w komentarzu! 🙂

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *