Świt w lesie – akwarela

Odłożyłam na chwilę czytanie, bo myśli zbyt często i zbyt intensywnie zaczynają mi uciekać w kierunku zbliżającego się rozwiązania, co czasem powoduje we mnie lekkie napięcie. Postanowiłam więc pomalować, co skutecznie na cały dzień odwróciło moją uwagę i pozwoliło się zrelaksować i oczyścić umysł. Istna medytacja, tego właśnie potrzebowałam!

Tym razem postawiłam na zabawę warstwami. Zdecydowałam się na zaledwie dwa kolory – fiolet oraz brąz, które nakładałam na siebie tworząc kształty na uprzednio rozrysowanym szkicu. Praca zajęła mi dużo czasu, bo postanowiłam się nie spieszyć i dać sobie czas na podjęcie decyzji co dalej. Nie da się ukryć, że przyjemność sprawiała mi obserwacja jak kładąc na siebie transparentne plamy powstają przeróżne efekty od niemal niedostrzegalnych po całkiem wyraźne. Zobaczcie sami 🙂

Dodaj komentarz