Kwiat brzoskwini – akwarela, rysunek

Tę pracę rozłożyłam na kilka etapów. Pragnęłam namalować dziewczynkę w tanecznym ruchu otuloną suknią w kwiaty brzoskwini.

Obraz oparłam na szkicu zrobionym kilka dni wcześniej. Dopracowałam tylko układ nóg, bo w szkicu coś mi nie pasowało. Zanim zaczęłam malować myślałam o ciepłych, ale wyrazistych kolorach, zdecydowałam się więc na brzoskwiniową czerwień. Bardzo lubię ten kolor – czerwień z domieszką pomarańczy, chodzi za mną od jakiegoś czasu uwidaczniając się w garderobie i kiedy mam chwilę, również na paznokciach 🙂 Zależało mi na tym, żeby pokazać falbany sukni, różniące się materiałem i kolorem. Pomogły mi w tym kredki, które nakładane warstwami podkreśliły cienie i załamania na fałdach tkanin. Dla kontrastu, twarz, włosy, ręce oraz nogi, tak jak w szkicu, narysowałam po prostu ołówkiem, który umożliwił mi dopieszczanie szczegółów i cieni. Tłem dla postaci dziewczynki są niemal płasko namalowane kwiaty brzoskwini, które swoim konturem przywołują mi na myśl ornamenty.

Zdaję sobie sprawę z tego, że nie jestem pierwszą osobą, która stworzyła portret w otoczeniu motywów roślinnych. Gdy szkicowałam tę postać jakoś sama ręka poprowadziła mnie, by rozrysować wokół kontury płatków kwiatów, które jakby wychodzą z sukni na zewnątrz, przestając być już tylko wzorem na tkaninie. Postanowiłam ten temat pociągnąć dalej i namalować obraz w kolorze. Podczas pracy myślałam o moim drzewku brzoskwiniowym, którego liście powiewały na wietrze tuż pod moim oknem. Myślałam o tym, że w tym roku jakoś przegapiłam kwitnienie tej pięknej rośliny, ominął mnie mały cud, a teraz z utęsknieniem czekam już tylko na owoce.

Dodaj komentarz