Moja mała tancerka nabrała już kolorków – ciepłe beże i delikatny róż, możnaby powiedzieć “baletowy”. Myślę, że obraz przypadnie do gustu szczególnie dziewczynkom, które marzą o tym, by tańczyć balet i z niecierpliwością wyczekują momentu, gdy założą swoje pierwsze pointy.

Podczas malowania obrazu tak właśnie się poczułam i wyszperałam różne wspomnienia związane z moimi pierwszymi krokami na palcach. Montowanie filmu dało mi natomiast okazję, by zajrzeć do pudełka z moimi starymi butami, które do tańca się już wprawdzie nie nadają, za to świetnie do zdjęć, ponieważ zbyt giętkie i wyrobione nie trzymają stopy stabilnie, ale za to ładniej ona wygląda.

Gdy włożyłam pointy poczułam znajomy ucisk w miejscu, gdzie palce stykają się ze ściętą powierzchnią czubków, a gdy stanęłam – doznałam przyjemnego rozciągania w całym podbiciu i z ulgą stwierdziłam, że tego jak stać, po prostu się nie zapomina i zapragnęłam powrócić do dawnej pasji.

Zobacz jak powstawał obraz Duch róży!