Drzewa i ptaki – gwasz, akwarela

Mogę śmiało powiedzieć, że ten obraz powstawał około trzy lata, choć tak po prawdzie samego malowania było niewiele. Rozpoczęłam od niewielkiego rysunku czarnym tuszem, który postanowiłam uzupełnić kredkami. Gdybym wybrała te kolory, co zwykle pewnie skończyłabym go dość szybko, ale nie wiedzieć czemu użyłam połączenia, które od dawna mi się nie sprawdza – niebieski, zielony, brązowy i żółty…

Już na początku stwierdziłam, że to był zły pomysł, trochę jeszcze nad nim popracowałam, ale miałam w sobie potrzebę rozpoczęcia od nowa, bo sama koncepcja bardzo mi się podobała. Odłożyłam go więc i postanowiłam poczekać aż nowy pomysł pojawi się w mojej głowie. Nie wiedziałam, że potrwa to aż trzy lata… Co jakiś czas przy przekładaniu i porządkowaniu tek z moimi pracami natrafiałam na niego i myślałam sobie:

Co ja mam z Tobą począć?

W końcu pewnego dnia zobaczyłam w wyobraźni mieszaninę różnych kolorów, co bardzo mi się spodobało.

Wiedziałam, że to jest to i nie mogłam się doczekać aż pomysł doczeka się realizacji. Przyszło mi jednak szlifować swoją cierpliwość, bo moje ząbkujące dziecko bardzo mnie potrzebowało, więc uskuteczniałam tzw. sztukę w międzyczasie.

Plamka po plamce, nie wiem nawet kiedy, powstał remake obrazu „Drzewa i ptaki”, a przy okazji dokończyłam również pierwszą kredkową wersję, do której w końcu się przekonałam i mam teraz zmierzch i świt w lesie 🙂 Cieszy mnie to, że udało mi się ten pomysł zrealizować do końca, jak również to, że nie ograniczyłam się tylko do dwóch czy trzech kolorów jak zazwyczaj. Miałam chęć poeksperymentować z kolorem – drzewa są więc niebieskie z bordowym konturem itp., nie oparłam się na rozwiązaniach dobrze mi znanych, ale spróbowałam czegoś nowego.


Sami zobaczcie 🙂

 

 

Dodaj komentarz