• Arcytworzę
  • Duch róży – akwarela

    Moja mała tancerka nabrała już kolorków – ciepłe beże i delikatny róż, możnaby powiedzieć „baletowy”. Myślę, że obraz przypadnie do gustu szczególnie dziewczynkom, które marzą o tym, by tańczyć balet i z niecierpliwością wyczekują momentu, gdy założą swoje pierwsze pointy. Podczas malowania obrazu tak właśnie się poczułam i wyszperałam różne wspomnienia związane z moimi pierwszymi […]

  • W pracowni
  • Tulipany

    Baletnica z tulipanami to kolejny szkic, w którym odbija się echo inspiracji Zielonymi różami. Coś czuję, że będzie ich niemało, a książka na stałe zagości w moim sercu. Gdy kończę dany obraz, w mojej głowie czekają już kolejne, które domagają się zrealizowania. Mam więc, jak to mówią, głowę pełną pomysłów. W rzeczywistości bywa jednak tak, […]

  • Arcytworzę
  • Czerwone kalosze – akwarela, gwasz, kredki

    Czerwień, czerwień, czerwień…, czyli jesień przyszła na dobre. Jak już wspominałam, w jednym z poprzednich postów kolor czerwony gra mi w duszy od jakiegoś czasu. Nie dziwi więc pewnie, że i tym razem po niego sięgnęłam. W październiku skupiłam się na bardzo jesiennym obrazie, który przedstawia dziewczynkę w czerwonej sukience, czerwonych kaloszach na tle czerwonych liści. […]

  • Arcytworzę
  • Drzewa i ptaki – gwasz, akwarela

    Mogę śmiało powiedzieć, że ten obraz powstawał około trzy lata, choć tak po prawdzie samego malowania było niewiele. Rozpoczęłam od niewielkiego rysunku czarnym tuszem, który postanowiłam uzupełnić kredkami. Gdybym wybrała te kolory, co zwykle pewnie skończyłabym go dość szybko, ale nie wiedzieć czemu użyłam połączenia, które od dawna mi się nie sprawdza – niebieski, zielony, […]

  • Arcytworzę
  • Dla uszka maluszka – ilustracja

    Przyznaję, musiałam wziąć „tydzień urlopu od wszystkiego”*. Mój synek bardzo mnie potrzebował. Mam wrażenie, że karmiliśmy się, tuliliśmy i nosiliśmy się dużo więcej niż w pierwszym miesiącu jego życia. Ale może zacznę od początku… Z początkiem sierpnia otuliłam synka w lekki kocyk i stwierdziłam, że metoda, która przestała działać w piątym tygodniu, znów zaczęła się […]

  • Arcytworzę
  • Przyjaźń zająca i lisa – akwarela, gwasz

    Gdy zaczęłam szkicować miałam w głowie pewną wizję, ale w trakcie pracy kilkakrotnie ulegała ona zmianom. Tak to czasem bywa. Na szczęście, gdy tworzę dla siebie nie muszę się z tego nikomu tłumaczyć. Myślę też, że zmiany są niejako na stałe wpisane w każdy twórczy proces. Bo próbuję różne efekty, eksperymentuję z kolorami i rodzajami […]

  • Arcytworzę
  • Autoportret z Arcytworkiem – akwarela

    Z tym autoportretem to jakaś dziwna sprawa. Najpierw miałam spory kłopot z osiągnięciem choć minimalnego podobieństwa, więc bardzo dużo czasu spędziłam nad samym szkicem. Ostatecznie nie jestem w pełni zadowolona, myślę, że to jednak ktoś inny trzyma ptaszka na dłoni 🙂 Po skończeniu akwareli i skleceniu filmu okazało się, że końcówka, gdzie zajmuję się szczegółami oraz […]

  • Arcytworzę
  • Kwiat brzoskwini – akwarela, rysunek

    Tę pracę rozłożyłam na kilka etapów. Pragnęłam namalować dziewczynkę w tanecznym ruchu otuloną suknią w kwiaty brzoskwini. Obraz oparłam na szkicu zrobionym kilka dni wcześniej. Dopracowałam tylko układ nóg, bo w szkicu coś mi nie pasowało. Zanim zaczęłam malować myślałam o ciepłych, ale wyrazistych kolorach, zdecydowałam się więc na brzoskwiniową czerwień. Bardzo lubię ten kolor – czerwień […]

  • Arcytworzę
  • Zajączek wśród roślin – rysunek ołówkiem

    Miałam nie za dobry dzień pod kątem rysowania, ale jakoś udało mi się odzyskać równowagę. A wszystko zawdzięczam pewnemu zajączkowi, który pojawił się w moich myślach. Podczas całego procesu tworzenia towarzyszył mi mój synek, który niczego nieświadom spał sobie w chuście i jak gdyby nigdy nic obudził się tuż po tym jak skończyłam rysować 🙂 P.S. […]

  • W pracowni
  • Postanowienie

    Jakiś czas temu założyłam sobie, że będę rysować codziennie, żeby ćwiczyć rękę, oko i wyobraźnię. Takie postanowienie niełatwo zrealizować, ale przy odrobinie samozaparcia jest to całkiem możliwe. Okazuje się, że nawet w najbardziej zajętym dniu można znaleźć aż godzinę na to, żeby porysować 🙂  Realizacja takiego postanowienia daje mi ogromną satysfakcję i poczucie spełnionego zadania na […]