Borsuk – rysunek

Odkąd zrobiłam porządek w narzędziach i akcesoriach artystycznych chodził za mną rysunek ołówkiem. Najbardziej miękki ołówek jaki znalazłam to B5. Zdecydowałam się więc tym razem na mini portrecik borsuka oraz przyjemną acz pracochłonną i brudzącą pracę z warstwami.

Ostatnio do takiej zabawy używałam miękkich kredek akwarelowych, których jednak nie traktowałam wodą. Jakoś nie umiem się nimi w ten sposób posługiwać. Z mokrych zdecydowanie wolę akwarelę 🙂

Technika, którą sobie wtedy wybrałam i którą zastosowałam również w przypadku miękkiego ołówka to nakładanie cienkiej warstwy na warstwę. Każda kolejna przyciemnia i zagęszcza poprzednią. Dzięki temu można tworzyć bardzo miękkie lub zdecydowane przejścia pomiędzy poszczególnymi elementami rysunku.

Najwięcej uwagi poświęciłam samemu borsukowi oraz miejscu, w którym wyłania się on z cienia rzucanego przez poziomki. Nie skupiałam się tu na prawidłowym układzie światła i cienia oraz jak widać proporcjach, które celowo zaburzyłam 🙂

Początkowo nie wiedziałam jaki wybrać papier – do rysunku czy do akwareli? Miałam niejasne przeczucie, że na koniec zechcę dodać nieco koloru, a wiedziałam jak zachowuje się zbyt cienki papier pod wpływem wody… Natomiast praca nad szczegółami za pomocą ołówka na fakturowanym papierze mogła przysporzyć problemów. Padło na papier do rysunku, który zmoczony niewielką ilością wody zmarszczył się nieznacznie, ale po wyschnięciu skaner poradził sobie z tym doskonale 🙂

Dodaj komentarz