Błękitny Ptak

Błękitny Ptak najpierw powstał w mojej wyobraźni…

Z radością usiadłam do biurka i zrobiłam ten rysunek. Tak po prostu. Nosiłam go w wyobraźni przez kilka miesięcy. Najpierw zobaczyłam kolor… niebieski. Czysty jak letnie niebo. Od razu wiedziałam, że będzie to błękitny ptak. Znalezienie odpowiedniej pozy nie było trudne, to moja ulubiona poza w ptasich tańcach – w balecie czy w tańcu chińskim jest to bardzo częsty motyw.

A kim jest Błękitny Ptak?

Po tym jak pojawił się w mojej wyobraźni i prosił, by go namalować rozpoczęłam poszukiwania tej postaci wśród baletowych motywów. Postać Błękitnego Ptaka w balecie występuje tylko raz – jest to jeden z pas de deux w Śpiącej Królewnie. W trzecim akcie podczas wesela księżniczki Aurory i księcia Desire na scenę wchodzą po kolei postaci z innych bajek. Ich taniec jest czystą wirtuozją i gdyby doszukiwać się w nim treści byłaby to jedynie radość ze szczęścia młodej pary. Wśród nich jest również Błękitny Ptak – to mężczyzna, a towarzyszy mu Księżniczka Florina. Są to postaci z perskiej baśni, o której znalazłam bardzo niewiele. Chcąc więc nadać osobowość bohaterce z mojej ilustracji zaczęłam poszukiwania błękitnego ptaka w literaturze i kulturze. Niespodziewanie natrafiłam na starą baśń filmową na podstawie sztuki Maurice Materlinka. Po obejrzeniu kilku pierwszych minut byłam pewna, że to właściwy trop. Jeśli jesteś ciekawa/-y jak przebiegały poszukiwania osobowości dla mojego Błękitnego Ptaka wejdź tutaj. A poniżej film, w którym szkicuję tą niezwykłą postać.

Zajrzyj też tutaj

Kotek na oknie

Galeria jednego obrazu

Kto wskoczył na okno Galerii jednego obrazu?

Duch Róży

Arcytworzę…

Moja mała tancerka nabrała już kolorków – ciepłe beże i delikatny róż, możnaby powiedzieć “baletowy”.

Dla uszka maluszka

Arcytworzę…

Ot, powstał wiersz, który zapragnęłam namalować. Długo nosiłam w sobie wizję obrazu zanim poczułam się gotowa, by przelać ją na papier. Ale udało się.

Jak Ci się podoba mój szkic Błękitnego Ptaka? Czy Ty też lubisz tworzyć różne opowieści? Podziel się w komentarzu! 🙂

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *